- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -PioTreK wrote:
> Uzytkownik Pawel Paron w wiadomosci do grup dyskusyjnych
> napisal:slrn8rhdfl.dr.paw...@pawelp.cdmpekao.com.pl...
> > Tak, kiedys to byla przyjemna okolica, ten swojski smrodek rozwalajacych
> sie
> > barakow CEMI, potluczone latarnie, dziurawe resztki chodnika, typowe
> klimaty
> > proletariackiej dzielnicy. A teraz niektorzy moga sie tam czuc dziwnie,
> jak
> > nie u siebie, nowy chodnik, trawnik, drzewka, sciezka rowerowa, oswietlona
> > droga, kladka nad ulica, brr... gdzie tu sie teraz zaszyc w krzaczki z
> > winkiem?
> Ale dzieki Bogu w koncu mamy normalnosc i amerykanska kultura masowa moze
> drzwiami i oknami wchodzi do naszego kraju. Czyz to nie jest fantastyczne
> ???
Tiaaa.. uwielbiam bezkulturze amerykanskie.
Czytalem sobie ostatnio artykul M.Szczygla a'propos polskich zachowan
i m.in. zwyczaju podawania w Warsie piwa w kubeczkach ze styropianu
zamiast
w szkle jak to ma miejsce na zachodzie jewropy.
Przytoczony jest cytat jakiejs madrej glowy wychwalajacej polska
postepowowosc
i fakt ze nasladujemy amerykanow w takiej kwestii podawania np piwa w
kubeczku
powinien cieszyc....
Cholera mnie nic a nic to nie cieszy.
Mamy nasladowac amerykanow?
Ludzi pozbawionych gustu, ktorzy nie maja kultury jako takiej?
Wybaczcie ale ja osobicie piwo wole w kuflu, herbate w filizance, itp.
Czy to znaczy ze jestem zacofany?
W plastikowym kubeczku moge wypic jakas cole, fante lub inne badziewie,
to jest 'american way' :P :)
jackal